
Pasywne inwestowanie, niegdyś marginalizowane i postrzegane jako rezygnacja z ambicji, dziś stanowi jedną z najważniejszych rewolucji w historii finansów. Fundusze ETF (Exchange Traded Funds) zdominowały strategie inwestycyjne, kwestionując tradycyjne podejście do aktywnego zarządzania portfelem. Okazuje się, że dążenie do uzyskania wyniku zbliżonego do rynkowego, po odjęciu opłat i kosztów transakcyjnych, często przewyższa większość prób pobicia rynku.
Rewolucja pasywnego inwestowania
Podejście to, spopularyzowane przez laureata Nagrody Nobla Williama Sharpe’a w tekście „The Arithmetic of Active Management”, zakłada, że aktywni i pasywni inwestorzy, konkurując w ramach tego samego rynku, po uwzględnieniu kosztów, sprawiają, że aktywne zarządzanie jako całość wypada gorzej. Choć nie oznacza to, że każdy aktywny zarządzający przegra, to startuje on z „ujemnym obciążeniem” – najpierw musi odrobić koszty, zanim zbuduje przewagę dla klienta. Im dłuższy horyzont inwestycyjny, tym trudniejsze jest to zadanie.
Dane potwierdzają ten trend. Według SPIVA (S&P Indices Versus Active) w 2025 roku aż 79% aktywnie zarządzanych funduszy akcji dużych spółek w USA przegrało z indeksem S&P 500. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 65%. Podobne wnioski płyną z analiz Morningstar, które wskazują, że w 2025 roku tylko 38% aktywnych strategii w USA pobiło przeciętny pasywny wynik, a w horyzoncie dziesięciu lat ich udział spada do zaledwie 21%. W segmencie amerykańskich dużych spółek zaledwie 10% aktywnych funduszy pokonało pasywnych konkurentów.
Pułapki pasywnego inwestowania
Mimo dominacji, pasywne inwestowanie i ETF-y nie są pozbawione pułapek. Często pomijanym aspektem jest mit o istnieniu „czysto pasywnego” inwestowania. W praktyce każdy inwestor ma unikalny profil ryzyka, horyzont czasowy i specyficzne cele. Jak zauważa Szymon Karaś, zarządzający w UniCredit, wybór konkretnego produktu ETF i dobranie proporcji klas aktywów w portfelu do własnej sytuacji jest procesem wysoce aktywnym.
Przykładem mogą być rynki wschodzące, gdzie dwa pozornie bliźniacze, pasywne ETF-y na ten sam region mogą różnić się wynikami o kilkanaście punktów procentowych. Różnica ta wynika z subiektywnych decyzji dostawców indeksów, np. dotyczących klasyfikacji Korei Południowej jako rynku wschodzącego lub rozwiniętego. W praktyce, wielu inwestorów deklarujących pasywne podejście, utrzymuje bardzo aktywne, skoncentrowane i niedopasowane do swojej sytuacji portfele.
Aktywne decyzje w pasywnym świecie
W obliczu tych wyzwań pojawia się trzecia opcja: portfele zbudowane z ETF-ów, ale kontrolowane przez ludzi. Instrumenty mogą być pasywne, tanie i płynne, ale decyzje na poziomie całej strategii pozostają aktywne. Zarządzający nie musi wybierać pojedynczych spółek, lecz może zarządzać proporcjami między akcjami i obligacjami, regionami i walutami. To bardziej realistyczne podejście niż prosty spór „aktywnie czy pasywnie”.
ETF staje się narzędziem, które można używać pasywnie – kupując globalny indeks i trzymając go przez lata – lub aktywnie, zmieniając wagi między różnymi segmentami rynku, takimi jak USA, Europa, rynki wschodzące, obligacje, złoto czy gotówka. Możliwe jest także budowanie portfeli modelowych, gdzie wszystkie instrumenty są ETF-ami, ale alokacją zarządza zespół specjalistów.
Najważniejsze fakty
| Aspekt | Opis |
|---|---|
| Dominacja ETF-ów | Pasywne inwestowanie z użyciem ETF-ów stało się dominującą strategią, często przewyższającą aktywne zarządzanie po uwzględnieniu kosztów. |
| Wyniki vs. S&P 500 | W 2025 r. 79% aktywnych funduszy w USA przegrało z indeksem S&P 500. |
| Pułapka „czystej pasywności” | Wybór konkretnego ETF-a i alokacja aktywów to wciąż aktywne decyzje; nie ma w pełni pasywnego inwestowania bez wyborów. |
| Rola zarządzających | Ludzkie zarządzanie portfelami opartymi na ETF-ach pozwala na aktywne decyzje strategiczne przy zachowaniu korzyści pasywnych instrumentów. |
Zmiana paradygmatu
Niskie opłaty są kluczowym elementem oferty wielu instytucji finansowych, które dostrzegają zmianę paradygmatu. Klienci mogą budować portfele przy jednych z najniższych opłat na rynku bankowym, mając dostęp do tysięcy instrumentów, takich jak akcje i fundusze ETF z globalnych rynków. To podkreśla, że przyszłość inwestowania leży w elastycznym połączeniu efektywności kosztowej pasywnych instrumentów z inteligentnymi, aktywnymi decyzjami na poziomie strategii.
Źródło: Bankier.pl – ETF-y zdominowały strategie inwestycyjne. Czy opłaca się jeszcze walczyć z rynkiem? https://www.bankier.pl/wiadomosc/ETF-y-zdominowaly-strategie-inwestycyjne-Czy-oplaca-sie-jeszcze-walczyc-z-rynkiem-9168186.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=Wiadomosci
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna