
Instruktor SERE (Survival, Evasion, Resistance, Escape) zabiera w teren znacznie więcej niż standardowy zestaw biwakowy. Szeregowy pierwszej klasy Aeryk Denniston, na co dzień szkolący żołnierzy w technikach przetrwania, unikania, oporu i ucieczki, pokazał, jak wygląda rzeczywisty system sprzętowy na wielodniowe ćwiczenia w lesie. Jego podejście opiera się na warstwowym łączeniu medycyny, ognia, wody, jedzenia, komunikacji, schronienia i orientacji w terenie.
Najważniejsze fakty
| Kategoria | Kluczowy sprzęt | Przeznaczenie |
|---|---|---|
| Ochrona medyczna | Apteczka, opaska uciskowa na pasie piersiowym | Natychmiastowy dostęp na wypadek krwotoku |
| Nawigacja i komunikacja | GPS, kompas, mapa, radio, lusterko sygnalizacyjne | Orientacja w terenie i łączność z grupą |
| Ogień i woda | Pręt do krzesania ognia, zapałki, rozpałka, butelka filtrująca GRAYL | Rozpalanie ognia i filtracja wody pitnej |
| Schronienie i wypoczynek | Plandeka, hamak, śpiwór (32°F), mata, ultralekki namiot | Ochrona przed deszczem, wiatrem i zimnem |
| Jedzenie i narzędzia | REC Pak (700 kcal każdy), kuchenka Jetboil, nóż, siekiera, proca | Posiłki w terenie, obróbka drewna, pozyskiwanie pożywienia |
Szybki dostęp – pas piersiowy jako centrum dowodzenia
Denniston większość rzeczy, do których potrzebuje błyskawicznego dostępu, nosi na pasie piersiowym. Z przodu ma apteczkę i opaskę uciskową. Jak podkreśla, liczy na to, że nigdy nie będzie musiał jej użyć, ale chce mieć ją dokładnie w miejscu, skąd można ją wyciągnąć w kilka sekund. Do tego dochodzą dwa noże: mały składany scyzoryk do prac przy zwierzętach, cięcia liny czy konserwacji sprzętu oraz nóż z ostrzem stałym do cięższych zadań, takich jak rozpalanie ognia i obróbka drewna.
Na pasie znajdują się także GPS, kompas klasyczny, czołówka, lusterko sygnalizacyjne oraz pręt do krzesania ognia. Lusterko – jak mówi żartobliwie – służy nie tylko do sprawdzenia, „czy dobrze wygląda”, ale przede wszystkim do wysyłania sygnałów w razie potrzeby. W osobnym woreczku przechowuje akcesoria do rozpalania: zapałki, rozpałkę oraz materiały naturalne i syntetyczne, w tym waciki nasączone WD-40, które mogą służyć zarówno do konserwacji sprzętu, jak i do wzniecenia ognia. Nie brakuje też radia – Denniston podkreśla, że podczas szkolenia kluczowa jest komunikacja z innymi, by w razie problemów lub zmian można było szybko reagować.
Schronienie i nocleg – od plandeki po hamak
Główny plecak Dennistona ma pojemność 75 litrów. Na krótsze wyprawy lub w innych porach roku używa także modelu 30-litrowego. W większym pakunku nosi czapkę, rękawiczki, pokrowiec przeciwdeszczowy, lornetkę, piłę ręczną oraz odporny na wodę, wstrząsy i skrajne temperatury zestaw akumulatorów. Ma także siatkę przeciw owadom, która przydaje się podczas snu w sezonie komarów.
Do wyposażenia dochodzi wielofunkcyjna podkładka wykonana samodzielnie, getry, bluza i spodnie z GORE-TEX-u oraz dwa poncza. Poncza mogą służyć jako osłona sprzętu, warstwa na ziemię albo dodatkowa ochrona przed wilgocią. Po bokach plecaka nosi siekierę i butelkę filtrującą GRAYL, która pozwala przefiltrować wodę i od razu ją wypić. Na noc zabiera matę do spania, śpiwór na 32 stopnie Fahrenheita, dodatkową wkładkę i poduszkę turystyczną. Głównym schronieniem jest duża plandeka rozpinana nad miejscem noclegu. Jeśli teren jest mokry albo trudno znaleźć płaskie miejsce, korzysta z hamaka i kołdry. Na większy komfort ma też ultralekki namiot, który po wyjęciu słupków można mocno skompresować.
W górnej części plecaka trzyma tzw. ośmioklapowiec, czyli fragment spadochronu złożony z ośmiu segmentów. Może go zawiesić wysoko między drzewami, by zapewnić sobie cień i ochronę przed deszczem. Ma też pojedynczy klin spadochronu, który wykorzystuje do owijania rzeczy, przechowywania żywności, a w razie potrzeby nawet jako zapasową prowizoryczną opaskę uciskową. Jest spleciony w „łańcuch stokrotek”, co ułatwia przechowywanie i szybkie rozwinięcie.
Jedzenie, woda i pozyskiwanie pożywienia
Denniston zabiera gotowe posiłki REC Pak. Każdy z nich ma 700 kalorii i dużo białka, a do przygotowania wystarczy woda. Do gotowania służy mu kuchenka Jetboil. Wodę czerpie z lokalnych źródeł i filtruje przez butelkę GRAYL. Ciekawym elementem wyposażenia jest proca. Jak mówi, może się przydać, jeśli trafi się cietrzew albo królik. „Udało mi się złapać kilka całkiem niezłych cietrzewi” – opowiada. Skuteczność zależy od amunicji, odległości i zwierzęcia. Na większe zagrożenia czeka spray na niedźwiedzie, umieszczony z tyłu plecaka tak, by można go było szybko sięgnąć zza ramienia.
Orientacja w terenie – mapa i GPS to nie wszystko
Choć Denniston ma GPS i radio, nie rezygnuje z klasycznych map papierowych. Jak tłumaczy, musi wiedzieć nie tylko, dokąd zmierza, ale też gdzie dokładnie jest i jakiego terenu może się spodziewać po drodze. To dobrze pokazuje logikę całego zestawu: nie chodzi o jeden gadżet, ale o warstwowy system, w którym każdy element ma dublujące się zadanie. Część wyposażenia przygotował sam – na przykład uchwyt do podwieszania plecaka na drzewie z linki paracord 550. Dzięki temu plecak nie leży w błocie, nie brudzi się i pozostaje łatwo dostępny.
Dla polskiego czytelnika zestaw SERE to nie tylko ciekawostka militarna, ale praktyczna lekcja przygotowania na wielodniowe wyjście w teren. System oparty na medycynie, ogniu, wodzie, jedzeniu, komunikacji, schronieniu i nawigacji sprawdza się niezależnie od tego, czy chodzi o ćwiczenia wojskowe, czy o długą wyprawę survivalową w polskich lasach.
Źródło: Business Insider Polska, https://businessinsider.com.pl/wideo/survival-w-praktyce-co-zabiera-instruktor-przetrwania-na-cwiczenia-polowe/72nkb4j
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna