
Prezydent Karol Nawrocki ma czas do 17 lipca na podjęcie decyzji w sprawie tzw. ustawy frankowej. Nowe przepisy mają na celu usprawnienie rozpatrywania tysięcy spraw sądowych dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. Brak podpisu prezydenta oznacza, że proces ten nie zostanie przyspieszony, co może przedłużyć oczekiwanie na rozstrzygnięcia dla wielu kredytobiorców.
Ustawa, choć neutralna pod względem praw konsumentów, budzi kontrowersje. Część frankowiczów apeluje o weto, argumentując, że faworyzuje ona banki. Z kolei sektor bankowy uważa, że w obecnym kształcie ustawa „straciła sens”.
Cele ustawy frankowej
Dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska, pełnomocniczka ministra sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumenta, podkreśla, że ustawa nie zmienia ani nie ogranicza praw konsumentów. Jej głównym celem jest usprawnienie rozpatrywania spraw w sytuacjach, gdy stan prawny jest jasny. Sprawy frankowe nadal stanowią duże obciążenie dla wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza dla sądów apelacyjnych, gdzie mogą stanowić nawet 70% wszystkich spraw cywilnych.
Kluczowe zmiany w przepisach
Najważniejsza zmiana wprowadzona przez ustawę to automatyczne zawieszenie obowiązku spłacania kolejnych rat kredytu z chwilą doręczenia pozwu. Nie będzie już konieczne składanie wniosku o zabezpieczenie, co dotychczas generowało dodatkowe obciążenie dla sądów. Skutek ten ma znacząco odciążyć sądy apelacyjne, pozwalając im skupić się na sprawach głównych.
Ustawa przewiduje również możliwość rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych, nawet jeśli strony żądają rozprawy, a także przesłuchania stron na piśmie. Przesłuchanie świadka będzie mogło odbywać się zdalnie, co ma przyspieszyć postępowania. Ponadto, wydłużono czas na wniesienie powództwa wzajemnego aż do zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji.
Najważniejsze fakty
| Aspekt | Opis |
|---|---|
| Termin decyzji Prezydenta | 17 lipca 2026 |
| Główny cel ustawy | Usprawnienie rozpatrywania spraw frankowych w sądach |
| Kluczowa zmiana | Automatyczne zawieszenie spłat rat po doręczeniu pozwu |
| Krytyka ze strony frankowiczów | Część kredytobiorców apeluje o weto, wskazując na rzekome faworyzowanie banków |
Kontrowersje i apele o weto
Mimo argumentów za usprawnieniem, stowarzyszenie Społeczny Nadzór Bankowy apeluje do prezydenta o weto. Wskazują na „uprzywilejowanie banków”, między innymi poprzez wydłużenie terminu na wniesienie powództwa wzajemnego oraz zwrot połowy opłaty w przypadku cofnięcia apelacji lub skargi kasacyjnej w ciągu pierwszych sześciu miesięcy od wejścia w życie ustawy.
Dr Jacek Czabański z kancelarii Czabański Wolna-Sroka, reprezentujący frankowiczów, stwierdza, że choć ustawa wprowadzi pewne usprawnienia, nie rozwiązuje ona najważniejszego problemu, jakim jest długi czas oczekiwania na wyroki sądów drugiej instancji. Banki, mimo że coraz częściej proponują ugody, nadal masowo wnoszą apelacje, które w zdecydowanej większości są przegrywane. Dr Czabański sugeruje, że potrzebne są rozwiązania, które zwiększyłyby koszty dla banków w przypadku przegranej apelacji, co mogłoby zniechęcić je do przedłużania postępowań.
Skutki dla kredytobiorców i wymiaru sprawiedliwości
Wejście w życie ustawy mogłoby znacząco odciążyć sądy, skracając czas oczekiwania na rozstrzygnięcia dla tysięcy kredytobiorców. Automatyczne zawieszenie spłat po doręczeniu pozwu to konkretna zmiana, która może przynieść ulgę wielu osobom. Jednakże, jeśli prezydent zawetuje ustawę, sprawy frankowe będą nadal obciążać wymiar sprawiedliwości, a kredytobiorcy będą musieli czekać znacznie dłużej na finalne rozstrzygnięcia. Decyzja prezydenta będzie miała kluczowe znaczenie dla przyszłości sporów frankowych w Polsce.
Źródło: Rzeczpospolita https://www.rp.pl/konsumenci/art44835541-w-oczekiwaniu-na-ustawe-frankowa-co-zrobi-karol-nawrocki
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna