
Grzegorz Lorek, poseł związany z inicjatywą „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego, zdecydował się opuścić stowarzyszenie i podpisać oświadczenie wymagane przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości. Informację potwierdzili w poniedziałek rzecznik PiS Rafał Bochenek oraz przewodniczący klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak. Decyzja Lorka oznacza, że – przynajmniej formalnie – wraca do struktur partii, choć szczegóły jego powrotu budzą wątpliwości wśród członków stowarzyszenia.
Tło ultimatum
Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu kierownictwo PiS postawiło parlamentarzystom ultimatum – pod groźbą wykluczenia z partii mieli podpisać oświadczenie o nieprzynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność „o charakterze politycznym”. W praktyce chodziło o stowarzyszenie „Rozwój Plus”, założone przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Morawiecki informował w piątek, że w skład jego środowiska wchodzi 40 posłów, jeden senator oraz trzech europarlamentarzystów, którzy nie podporządkowali się żądaniu. Teraz jeden z nich – Grzegorz Lorek – zmienił zdanie.
Na platformie X Rafał Bochenek napisał: „Pan poseł to kolejny parlamentarzysta, który złożył rezygnację ze stowarzyszenia p. Morawieckiego i wraca do PiS, składając wymagane oświadczenie”. Mariusz Błaszczak potwierdził tę samą informację. Nie wiadomo jednak, czy przed Lorekiem podobnie postąpił ktoś inny – źródła nie wymieniają nazwisk.
Reakcje stowarzyszenia
Posłowie z „Rozwój Plus” przyznali w rozmowie z PAP, że Lorek w niedzielę wieczorem niespodziewanie usunął się z grupy dyskusyjnej stowarzyszenia. Jeden z polityków inicjatywy Morawieckiego powiedział: „Nie krytykujemy za to Grzegorza. Po prostu zdecydował inaczej, niż na początku. Szkoda, ale już w najbliższym czasie przekona się, że te zapewnienia, które dostawał z PiS, raczej nie zostaną spełnione. Ale jedno jest pewne, że Grzesiu Lorek jest poza stowarzyszeniem”.
Z kolei poseł Krzysztof Szczucki, również należący do „Rozwój Plus”, zwrócił uwagę na niuanse proceduralne: „Gdyby partia chciała być konsekwentna, to powinna teraz przeprowadzić procedurę ponownego przyjmowania go do partii. Skoro twierdzą, że z czwartku na piątek przestaliśmy być członkami PiS, to Grzegorz Lorek także. Podpisując deklarację dziś, powinien tak naprawdę złożyć deklarację o chęci wstąpienia znowu do PiS. Ale jak widać, ultimatum się przesuwa”.
Stanowisko Lorka i jego aktywność w sieci
Grzegorz Lorek późnym popołudniem zamieścił na X cytat przypisywany Abrahamowi Lincolnowi: „Nie jestem zobowiązany wygrywać, ale jestem zobowiązany być wierny temu, co uważam za słuszne…”. Wcześniej, w niedzielę, udostępnił wpis Jarosława Kaczyńskiego z apelem o obronę europosła Daniela Obajtka, zawierający m.in. zdanie: „W jedności siła! Ataki na PiS – największą partię opozycyjną wobec rządu Tuska wpisują się wyłącznie w scenariusz pisany przez koalicję 13 grudnia!”. W poniedziałek Lorek udostępnił także spot PiS dotyczący inicjatywy, by to mieszkańcy i wspólnoty mieszkaniowe decydowali o najmie krótkoterminowym w swoich budynkach.
Najważniejsze fakty
| Fakt | Szczegóły |
|---|---|
| Kto podjął decyzję? | Poseł Grzegorz Lorek, dotąd związany ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus” |
| Co zrobił? | Podpisał oświadczenie o nieprzynależności do stowarzyszeń o charakterze politycznym, wymagane przez kierownictwo PiS |
| Potwierdzenie | przez Rafała Bochenka i Mariusza Błaszczaka na X oraz posłów stowarzyszenia w PAP |
| Reakcja stowarzyszenia | „Nie krytykujemy, ale to błąd” – mówią politycy, wskazując na niespójność w procedurze przyjęcia z powrotem do partii |
Znaczenie dla sceny politycznej
Decyzja Lorka to sygnał, że presja wewnątrz PiS na lojalność wobec kierownictwa partii jest skuteczna, ale nie bez konsekwencji. Stowarzyszenie „Rozwój Plus” traci jednego z posłów, jednak jego członkowie podkreślają, że nie zamierzają się podporządkować. Wypowiedź posła, który wskazał na wywiad Jacka Kurskiego w TV Republika jako czynnik, który może pomóc stowarzyszeniu w pozyskiwaniu nowych parlamentarzystów, sugeruje, że walka frakcyjna w partii może się nasilić. Dla wyborców i obserwatorów polityki oznacza to dalsze zamieszanie wokół przyszłości zarówno PiS, jak i środowiska Morawieckiego. Sprawa pokazuje też, że granice partyjnej dyscypliny są testowane, a procedury – jak wskazał Szczucki – mogą być stosowane elastycznie, zależnie od potrzeb kierownictwa.
Źródło: Bankier.pl, „Kolejny parlamentarzysta ulega ultimatum. „Przekona się, że to był błąd””, https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kolejny-parlamentarzysta-ulega-ultimatum-Przekona-sie-ze-to-byl-blad-9174010.html
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna