
W maju 2026 roku polski rynek obligacji skarbowych odnotował znaczący napływ kapitału zagranicznego. Inwestorzy spoza Polski zwiększyli swoje zaangażowanie o rekordowe 15,7 mld zł, co stanowi największy miesięczny przyrost od początku prowadzenia statystyk przez Ministerstwo Finansów, czyli od 2004 roku. W efekcie, wartość złotowych obligacji znajdujących się w portfelach nierezydentów przekroczyła 200 mld zł, osiągając poziom niewidziany od połowy 2017 roku.
Co stoi za nagłym wzrostem zainteresowania?
Ekonomiści wskazują na kilka kluczowych czynników, które mogły przyczynić się do tego dynamicznego powrotu. Karol Pogorzelski, ekonomista Banku Pekao, sugeruje, że deeskalacja napięć na Bliskim Wschodzie w maju mogła odegrać istotną rolę. Po kwietniowym wzroście niepewności, sygnały o możliwym wygaszeniu konfliktu skłoniły inwestorów do ponownego zwiększania ekspozycji na bardziej ryzykowne aktywa, do których zaliczają się obligacje rynków wschodzących, w tym polskie. Dodatkowo, spadające ceny ropy i innych surowców energetycznych zmniejszyły obawy przed kolejnym impulsem inflacyjnym, co poprawiło globalne nastroje inwestycyjne.
Polska jako atrakcyjny rynek
Mimo globalnych czynników, polskie obligacje pozostają jednymi z najwyżej oprocentowanych w regionie, co czyni je atrakcyjnymi dla poszukujących wyższych stóp zwrotu. Warto jednak zauważyć, że obecny wzrost zaangażowania zagranicznych inwestorów jest w dużej mierze odbudową pozycji po kilku latach wyraźnego odwrotu kapitału. Po rekordowym zaangażowaniu przekraczającym 210 mld zł w 2017 roku, wartość krajowych obligacji w portfelach nierezydentów systematycznie malała, by na początku 2021 roku spaść do około 120 mld zł. Dopiero cykl podwyżek stóp procentowych NBP, a następnie poprawa postrzegania Polski po zmianie rządu pod koniec 2023 roku, zaczęły stopniowo przyciągać zagraniczny kapitał z powrotem.
Malejący udział procentowy
Mimo nominalnego wzrostu, procentowy udział zagranicznych inwestorów w polskim długu publicznym systematycznie maleje. Jeszcze w latach 2013–2015 zagranica posiadała około 40 proc. złotowych obligacji skarbowych. Na początku 2020 roku udział ten wynosił niespełna 20 proc., a obecnie – mimo majowego odbicia – sięga zaledwie 12,8 proc. Statystyczne wyjaśnienie tego zjawiska jest proste: popyt ze strony nierezydentów rośnie, ale „rozmywa się” w ogromnych emisjach, napędzanych rekordowymi potrzebami pożyczkowymi państwa.
Najważniejsze fakty
| Wskaźnik | Wartość w maju 2026 | Porównanie |
|---|---|---|
| Wzrost zaangażowania | +15,7 mld zł | Największy miesięczny przyrost od 2004 roku |
| Całkowita wartość obligacji | 206,2 mld zł | Po raz pierwszy od połowy 2017 roku przekroczono poziom 200 mld zł |
| Udział w długu publicznym | 12,8% | Spadek z 40% w latach 2013-2015, mimo nominalnego wzrostu |
Perspektywy na przyszłość
Ekonomiści uspokajają, że niski udział zagranicy nie jest oznaką utraty zaufania do Polski. Fakt, że państwo bez większych problemów finansuje rekordowe potrzeby pożyczkowe głównie na rynku krajowym, świadczy o dojrzałości polskiego rynku finansowego. Grzegorz Ogonek z Erste Bank Polska podkreśla, że im większa pula inwestorów zainteresowanych polskim długiem, tym teoretycznie lepiej, gdyż zmniejsza to zależność Skarbu Państwa od krajowych inwestorów. Eksperci nie przewidują jednak, by w najbliższych miesiącach i kwartałach miały nastąpić znaczące zmiany. Brak jest zarówno nowych argumentów, które mogłyby wyraźnie zwiększyć zainteresowanie, ani takich, które skłaniałyby inwestorów do masowej wyprzedaży. Fundamenty polskiej gospodarki, z jednej strony charakteryzujące się jednym z najszybszych wzrostów PKB w Europie, z drugiej strony obciążone wysokim deficytem i rosnącym długiem publicznym, pozostają niezmienione.
Źródło: Rzeczpospolita, https://www.rp.pl/finanse/art44759781-zagranica-wraca-po-polski-dlug-rekordowe-zakupy-w-maju
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna