Artur Urbanowicz poleca: „Zabawmy się u Adamsów” – książka, która podważa zaufanie do siebie – OSKZG Przejdź do treści
25 lipca 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Kultura

Artur Urbanowicz poleca: „Zabawmy się u Adamsów” – książka, która podważa zaufanie do siebie

Artur Urbanowicz, gość magazynu „Plus Minus”, wskazuje powieść, która wstrząsa psychologiczną precyzją, a nie przemocą. Dlaczego historię dzieci wiążących nianię warto przeczytać ku przestrodze.

Artur Urbanowicz poleca: „Zabawmy się u Adamsów” – książka, która podważa zaufanie do siebie
Stefan Grabinski.jpg | by Unknown authorUnknown author | wikimedia_commons | Public domain
Artur Urbanowicz, portret, rozmowa o książkach i literaturze grozy
Stefan Grabinski.jpg | by Unknown authorUnknown author | wikimedia_commons | Public domain

Artur Urbanowicz, znany polski pisarz horroru, w rozmowie z magazynem „Plus Minus” wskazał książkę, która ostatnio zrobiła na nim największe wrażenie. To „Zabawmy się u Adamsów” Mendala W. Johnsona – powieść, która według Urbanowicza wbija w fotel nie graficznymi opisami przemocy, ale psychologicznym wnikaniem w umysły oprawców i ofiary.

Najważniejsze fakty

Kto Artur Urbanowicz, polski autor horrorów (m.in. „Grzesznik”, „Pustkowie”), gość magazynu „Plus Minus”
Co poleca Powieść „Zabawmy się u Adamsów” Mendala W. Johnsona
Gdzie ukazała się rekomendacja Tygodnik „Plus Minus”, dodatek do „Rzeczpospolitej”, 25 lipca 2026 r.
Dlaczego to ważne Urbanowicz to uznany głos w polskiej literaturze grozy – jego rekomendacje trafiają do czytelników szukających wartościowych, nieoczywistych tytułów

Psychologiczny horror bez efektownych tortur

„Zabawmy się u Adamsów” opowiada o grupie dzieci, które pewnego dnia postanawiają związać swoją nianię, a potem w zabawie z nią przekraczają kolejne granice. Jak podkreśla Urbanowicz, paradoks polega na tym, że książka pozbawiona jest wymyślnych opisów przemocy czy tortur. Siła tej powieści tkwi w precyzyjnym portrecie psychologicznym – zarówno oprawców, jak i ofiary.

Urbanowicz określa tę precyzję mianem „freudowsko-jungowskiej”. Autor zdołał oddać mechanizmy psychologiczne na tyle wiarygodnie, że czytelnik – jak sam przyznaje – zaczyna tracić zaufanie do samego siebie. Pytanie, które stawia książka, brzmi: czy każdy w określonych okolicznościach może zostać katem?

Dlaczego ta książka trafia do polskich czytelników

Powieść Johnsona, choć wydana pierwotnie w Stanach Zjednoczonych, w polskim przekładzie zyskuje drugie życie. W dobie rosnącego zainteresowania thrillerami psychologicznymi i literaturą eksplorującą mroczne strony ludzkiej natury, „Zabawmy się u Adamsów” wpisuje się w trend, który w Polsce napędzają zarówno autorzy tacy jak sam Urbanowicz, jak i tłumaczenia najciekawszych zagranicznych tytułów.

Rekomendacja padła w magazynie „Plus Minus”, czyli dodatku do „Rzeczpospolitej” o profilu kulturalno-społecznym, który regularnie sięga po opinie autorytetów ze świata literatury, filmu i nauki.

Niespodziewany twist: soundtracki z gier

W rozmowie Urbanowicz poruszył też wątek poboczny – muzyki z gier komputerowych. Jak zauważył, soundtracki potrafią być zaskakująco relaksujące, co dla wielu czytelników może być ciekawostką pokazującą, że twórca horrorów szuka wyciszenia w nietypowych źródłach. To również sygnał, że kultura gier cyfrowych przenika się coraz silniej z literackim mainstreamem.

Co dalej z rekomendacją?

Dla czytelników OSKZG.pl, którzy śledzą doniesienia z polskiej kultury i literatury, rekomendacja Urbanowicza to sygnał, by sięgnąć po tytuł wymagający i nieoczywisty. „Zabawmy się u Adamsów” nie jest książką dla każdego – jej siła tkwi w psychologicznym napięciu, a nie wartkiej akcji. Dla miłośników grozy, którzy szukają czegoś więcej niż jump scare’y, może to być jedna z ważniejszych lektur roku.

Źródło: Rzeczpospolita, „Gość «Plusa Minusa» poleca. Artur Urbanowicz: Niespodziewane twisty”, 25.07.2026, https://www.rp.pl/plus-minus/art44872621-gosc-plusa-minusa-poleca-artur-urbanowicz-niespodziewane-twisty

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
E

Autor

Ewa Malinowska

Redaktorka społeczna. Zajmuje się zdrowiem, edukacją, kulturą i tematami obywatelskimi.