Prawie trzy czwarte angielskich brzegów rzek niedostępnych dla społeczeństwa – alarmują aktywiści – OSKZG Przejdź do treści
25 lipca 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Świat

Prawie trzy czwarte angielskich brzegów rzek niedostępnych dla społeczeństwa – alarmują aktywiści

Według danych kampanii Right to Roam, aż 71 proc. brzegów rzek w Anglii nie ma publicznego dostępu. Działacze wzywają rząd do wprowadzenia prawa do korzystania z wód, zwłaszcza w obliczu coraz częstszych fal upałów.

Prawie trzy czwarte angielskich brzegów rzek niedostępnych dla społeczeństwa – alarmują aktywiści
Imagen destacada del articulo fuente
Osoby szukające ochłody nad rzeką Avon w Bath w Anglii podczas letnich upałów
Imagen destacada del articulo fuente

Dostęp do rzek w Anglii pozostaje w dużej mierze iluzoryczny. Z danych opublikowanych przez kampanię Right to Roam wynika, że aż 71 proc. brzegów rzek w Anglii nie ma żadnego publicznego dostępu. Oznacza to, że większość mieszkańców nie może legalnie korzystać z rzek ani terenów nadrzecznych w celu rekreacji, spacerów czy ochłody podczas upałów.

Badanie objęło 89 zlewni rzek głównych i dopływów na terenie całej Anglii. Wyniki są jednoznaczne: w większości regionów dostęp do wody jest prawnie ograniczony, a działacze wzywają rząd do pilnych zmian legislacyjnych.

Najważniejsze fakty

Wskaźnik Wartość
Odsetek brzegów rzek bez dostępu publicznego 71 proc.
Rzeki w Anglii i Walii bez ustawowego prawa do korzystania z wody 96 proc.
Objęte badaniem zlewnie rzek 89
Zlewnia z najgorszym dostępem (Severn Middle Shropshire) 90 proc. bez dostępu

Brak prawa do rzeki – nawet do ochłody

Badanie Right to Roam pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie brzegów. Aż 96 proc. rzek w Anglii i Walii nie ma zdefiniowanego ustawowego prawa do samej wody. Oznacza to, że kąpiel, pływanie na kajaku czy nawet brodzenie może być kwestionowane przez właścicieli gruntów. Większość śródlądowych zbiorników wodnych, w tym jeziora i zalewy, jest traktowana jako niedostępna.

Lewis Winks, naukowiec zajmujący się środowiskiem z Right to Roam, który kierował badaniem, podkreślił, że dostęp do rzek powinien być podstawowym prawem. Jak stwierdził, w obliczu ekstremalnych upałów, które stają się coraz częstsze, możliwość korzystania z wody ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i dobrostanu społeczeństwa.

Kate Rew z Outdoor Swimming Society wyraziła nadzieję, że za 20 lat rzeki w Anglii będą żywe i dostępne, a ludzie będą mogli swobodnie pływać, spacerować i spędzać czas nad wodą. Zwróciła uwagę, że ludzie rzadko walczą o miejsca, z których są wykluczeni, a odbudowa rzek zaczyna się od ponownego połączenia ludzi z wodą.

Regionalne różnice – od 49 do 90 proc.

Dane opublikowane przez Right to Roam ujawniły znaczne różnice regionalne. W zlewni Severn Middle Shropshire aż 90 proc. brzegów rzek nie ma dostępu publicznego. Z kolei w zlewni New Forest odsetek ten wynosi 49 proc. – co wciąż oznacza, że niemal połowa brzegów jest niedostępna.

Brak dostępu jest tak powszechny, że wiele oficjalnych długodystansowych szlaków turystycznych nosi nazwy rzek, którymi nie mogą podążać. Przykładowo odcinek Severn Way między Shrewsbury a Telford w dużej mierze oddala się od rzeki – miejscami nawet o ponad 800 metrów. Podobnie większość trasy Test Way, szlaku o długości 71 km nazwanego od rzeki Test, nie prowadzi wzdłuż samej wody.

Rząd: prace nad dostępem do przyrody, ale zmiany na razie symboliczne

Rząd Keira Starmera zobowiązał się do utworzenia dziewięciu nowych narodowych spacerów rzecznych. Jednak jak zauważył Lewis Winks, pierwszy z nich nad rzeką Mersey nie stworzył żadnego dodatkowego dostępu dla społeczeństwa.

Przedstawiciel Departamentu Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich (Defra) zapewnił, że rząd koncentruje się na odbudowie przyrody i zwiększeniu dostępu do terenów zielonych. W planach są m.in. nowe narodowe spacery rzeczne, trasa z wybrzeża na wybrzeże w północnej Anglii oraz 2700-milowy szlak wybrzeża króla Karola III.

Działacze naciskają na Angelę Eagle, nową minister środowiska, aby jak najszybciej rozpoczęła zapowiadane od dawna konsultacje w sprawie dostępu do przyrody. Chodzi o wprowadzenie prawa odpowiedzialnego dostępu do wody i ziemi, które mogłoby zostać ogłoszone w najbliższym orędziu króla.

Dlaczego to ważne dla polskich czytelników

Dostęp do wód i terenów zielonych to temat, który w Polsce również budzi emocje. Spory o dostęp do jezior, rzek i brzegów morskich, a także o prawo do kąpieli w zbiornikach śródlądowych, regularnie wracają w debacie publicznej. Brytyjskie doświadczenia – zarówno problemy, jak i proponowane rozwiązania – mogą stanowić ciekawy punkt odniesienia dla polskich dyskusji o prawie do korzystania z przyrody i odpowiedzialności państwa za zapewnienie obywatelom dostępu do naturalnych zasobów.

Źródło: The Guardian, „Almost 75% of England’s riverbanks ‘off limits’ to public, figures show”, https://www.theguardian.com/environment/2026/jul/25/almost-75-percent-england-riverbanks-off-limits-to-public

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
M

Autor

Marcin Zalewski

Autor działu gospodarka. Śledzi ceny, firmy, budżet państwa i portfele gospodarstw domowych.