
Brytyjska sieć handlowa John Lewis planuje znaczną reorganizację, która może doprowadzić do likwidacji około 200 miejsc pracy. Zmiany obejmują zamknięcie punktów wymiany walut w sklepach oraz przeniesienie usług pakowania prezentów z dedykowanych stanowisk do kas. Decyzja ta, choć jeszcze nie jest ostateczna, ma zostać wdrożona jesienią, jeśli plany dotyczące zwolnień zostaną zatwierdzone.
Spadek popytu na usługi wymiany walut w sklepach stacjonarnych jest głównym powodem zamknięcia 30 takich punktów. John Lewis zauważył, że klienci coraz częściej zamawiają waluty online z odbiorem w sklepie lub korzystają z kart kredytowych i płatności cyfrowych podczas podróży zagranicznych. Usługa pakowania prezentów zostanie przeniesiona do kas w 25 sklepach, co ma zwiększyć jej dostępność.
Kwestie zatrudnienia i wsparcie dla pracowników
Firma John Lewis zapewnia, że będzie wspierać dotkniętych zmianami pracowników w trakcie procesu konsultacji, a także dążyć do ich relokacji na inne stanowiska, gdzie tylko będzie to możliwe. Celem jest zminimalizowanie negatywnych skutków dla zatrudnionych osób, które obecnie świadczą te usługi.
Reorganizacja jest częścią szerszego planu modernizacji oferty i dostosowania jej do zmieniających się potrzeb klientów. John Lewis, podobnie jak wiele innych sieci handlowych, reaguje na dynamicznie ewoluujące trendy konsumenckie, w których dominują zakupy online i płatności bezgotówkowe.
Najważniejsze fakty
| Aspekt | Opis |
|---|---|
| Liczba etatów zagrożonych | Około 200 |
| Przyczyna zmian | Spadek popytu na usługi wymiany walut w sklepach stacjonarnych; chęć zwiększenia dostępności usługi pakowania prezentów |
| Dotknięte usługi | Punkty wymiany walut (30 sklepów), dedykowane stanowiska pakowania prezentów (25 sklepów) |
| Termin wdrożenia | Jesień 2026 roku (po zatwierdzeniu planów) |
Historia zmian i wyniki finansowe
Decyzja o reorganizacji wpisuje się w szerszy kontekst zmian zachodzących w John Lewis pod przewodnictwem Jasona Tarry’ego, który objął stanowisko w 2024 roku. Wcześniejsze lata przyniosły firmie trudności, skutkujące redukcjami etatów i zamykaniem sklepów. Na przykład, w lutym firma zrezygnowała z działalności deweloperskiej, co również wiązało się z utratą miejsc pracy.
Mimo tych wyzwań, John Lewis odnotował ostatnio pewną poprawę. W marcu ogłoszono wypłatę premii dla pracowników po raz pierwszy od czterech lat, co było efektem wzrostu zysków i sprzedaży. Premia ta została wstrzymana w czasie pandemii COVID-19, po raz pierwszy od 1953 roku.
Najnowsze wyniki finansowe firmy wskazują na stratę przed opodatkowaniem w wysokości 21 milionów funtów, głównie z powodu jednorazowych kosztów w wysokości 120 milionów funtów, związanych z odpisami wartości starych systemów technologicznych. Jednakże, zyski bazowe wzrosły o 6% do 134 milionów funtów. Sprzedaż w całej grupie wzrosła o 5% do 13,4 miliarda funtów, przy czym wzrost sprzedaży był wyższy w sieci Waitrose niż w John Lewis. Sprzedaż supermarketów wzrosła o 7% do 8,5 miliarda funtów w roku zakończonym w styczniu, w porównaniu do wzrostu o 3% do 4,9 miliarda funtów w domach towarowych.
Co to oznacza dla klientów i rynku?
Dla polskich czytelników, choć John Lewis nie działa bezpośrednio w Polsce, te zmiany są przykładem szerszych trendów w handlu detalicznym, które mogą mieć wpływ na strategie firm również na naszym rynku. Spadek popularności tradycyjnych usług bankowych i wzrost znaczenia e-commerce to globalne zjawiska. Firmy, które nie dostosują się do tych trendów, ryzykują utratę konkurencyjności.
Decyzje John Lewis pokazują, jak ważne jest elastyczne reagowanie na zmieniające się nawyki konsumentów i inwestowanie w cyfrowe rozwiązania. Jednocześnie, skala redukcji etatów podkreśla wyzwania, przed jakimi stoją pracownicy w sektorze handlu detalicznego w obliczu automatyzacji i cyfryzacji usług.
Źródło: BBC Business: https://www.bbc.co.uk/news/articles/c30y4vqq4p6o
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna