
Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich, zwrócił uwagę na poważne problemy, z jakimi borykają się właściciele mieszkań w Polsce. Wskazuje, że obecne przepisy dotyczące ochrony praw lokatorów, zamiast pomagać, często prowadzą do „systemowej pułapki”, której ofiarami są prywatni wynajmujący. Sytuacja, w której właściciel nie może przez lata odzyskać swojego lokalu ani czerpać z niego zysków, jest, w ocenie RPO, formą wywłaszczenia.
Skargi właścicieli i paradoks przepisów
Do Biura RPO regularnie trafiają skargi zarówno od właścicieli, jak i najemców. W przypadku właścicieli, główne problemy dotyczą nieuczciwych lokatorów, którzy wykorzystują prawo do ochrony. Mimo skutecznego wypowiedzenia umowy najmu, właściciele często nie są w stanie doprowadzić do eksmisji, a jednocześnie nie otrzymują czynszu i muszą pokrywać koszty utrzymania nieruchomości. Problem jest szczególnie dotkliwy, gdy mieszkanie jest obciążone kredytem, który miał być spłacany z dochodów z najmu. RPO podkreśla, że jest to sytuacja paradoksalna, gdzie przepisy mające chronić lokatorów, w praktyce szkodzą również im, prowadząc do niechęci właścicieli do wynajmowania mieszkań osobom z grup pod szczególną ochroną.
Nieefektywność postępowań sądowych i brak mieszkań socjalnych
Ministerstwo Rozwoju i Technologii, w odpowiedzi na pismo RPO, wskazało na przewlekłość postępowań sądowych jako główną przyczynę problemów, odrzucając sugestie o wadliwości przepisów. Rzecznik Wiącek jest rozczarowany tą odpowiedzią, argumentując, że możliwość pójścia do sądu nie rozwiązuje problemu, jeśli nie ma gwarancji wykonania prawomocnego orzeczenia. Kluczową kwestią jest brak lokali socjalnych, które gminy powinny zapewnić eksmitowanym osobom. Państwo, nie gwarantując odpowiedniego finansowania na ten cel, przerzuca swój konstytucyjny obowiązek przeciwdziałania bezdomności na obywateli. Trybunał Konstytucyjny już w 2000 roku orzekł, że państwo nie może tego robić.
Efekt mrożący na rynku najmu
Obecne zasady ochrony lokatorów mają tzw. „efekt mrożący” na rozdrobnionym polskim rynku najmu, gdzie większość z 1,3-1,5 mln wynajmowanych mieszkań należy do osób prywatnych. Właściciele obawiają się wynajmować mieszkania, zwłaszcza osobom należącym do grup pod szczególną ochroną, takich jak samotne matki, bojąc się trudności z odzyskaniem nieruchomości. To prowadzi do paradoksu, gdzie przepisy mające chronić najemców, w praktyce utrudniają im znalezienie mieszkania.
Najważniejsze fakty
| Aspekt | Opis |
|---|---|
| Problem główny | Przerzucanie na właścicieli obowiązku państwa w zakresie przeciwdziałania bezdomności. |
| Skutki dla właścicieli | Niemożność odzyskania lokalu, brak czynszu, konieczność pokrywania kosztów, forma wywłaszczenia. |
| Brak mieszkań socjalnych | Główna przyczyna niemożności wykonania wyroków eksmisyjnych, brak finansowania gmin. |
| Efekt mrożący | Spadek chęci wynajmowania mieszkań, zwłaszcza osobom z grup pod szczególną ochroną. |
Społeczne Agencje Najmu (SAN) jako częściowe rozwiązanie
RPO odniósł się również do koncepcji Społecznych Agencji Najmu (SAN), które mają odciążyć właścicieli, przejmując prawa i obowiązki wynajmującego w zamian za niższy czynsz. Chociaż koncepcja jest dobra, liczba powstałych SAN-ów jest niewielka (około 15 w całej Polsce), a ich rozwój hamują podobne obawy co w przypadku prywatnych właścicieli – strach przed nieuczciwymi najemcami. Problematyczne są również projekty takie jak najem senioralny, gdzie brak jasnych mechanizmów zabezpieczających właścicieli przed brakiem możliwości odzyskania mieszkania stwarza nowe ryzyka.
Źródło: Rzeczpospolita, https://www.rp.pl/nieruchomosci/art44632291-marcin-wiacek-tkwiemy-w-systemowej-pulapce-ktorej-ofiarami-sa-wlasciciele-lokali
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna